niedziela, 10 listopada 2013

Upiekłam drożdzowe ciasto z brzoskwiniami, a moi mówią , że lubią z brzoskwiniami ale na innym cieście. Żesz, kurza dupa, koniec. Nastepne niech se kupią w sklepie! Oczywiście nie przeszkadza im to w przyspieszonej konsumpcji.
Niedzielny poranek zaczęłam od pognania w okolice pralki , bo jakimś cudem za oknem słońce. Patrzę dookoła i widzę, że wszyscy zauważyli ten cud, nawet ci, co w cuda nie wierzą, bo ogródki usiane gaciami i innym odzieżowym przybytkiem, od którego niewyprania głowa boli.
A jutro constans - z powrotem deszcz.
I jak tak leje za oknem to obmyślamy plan letnich wakacji. Padła propozycja, że tym razem nad polskie morze. Tylko gdzie się teraz jeździ nad polskie morze?


15 komentarzy:

Maria pisze...

Cześć Zośka

Zachwycam się Twoją form a przekazywania treści, od dłuższego już czasu.
Znaczy cichcem podpatruję.

Jeśli chodzi o polskie morze najmilej wspominam Rewal (swego czasu najbogatsza gmina w Polsce - co było widać).
Był czas, e co roku jeździliśmy w inne miejsce nad polskim morzem.
W Rewalu byliśmy dwa razy:)

Socjo pisze...

No to się wam powodzi! Mnie nie stać na urlop nad polskim morzem, więc planujemy jechać do Hiszpanii! : )))

Anonimowy pisze...

jeżeli nie szukacie wypasu pt.'' siedem gwiazdek i złote klamki'', mogę polecić Dźwirzyno i Dąbki. Małe miejscowości, do plaży rzut beretem, ceny w miarę przystępne,Jest gdzie zjeść i nie stracić fortuny, nie ma tłumu jak we Władysławowie czy Sopocie. A jeśli cisną Cię funty i pragniesz je upłynnić - Ustka, Darłowo, Rewal. :)

Vill pisze...

jak nad poslkie morze to może w góry? ^^ A tak powazniej, kurde ja te niedziele przegapiwszy ^ ^

jaga pisze...

Ja jeździłam do Darłowa, ale co tam ja nie celebrytka, to mi sielsko anielsko wystarcza a tak w ogóle kocham wyspę Wolin od młodości a na niej Kamień Pomorski i Międzywodzie i Dziwnów, pozdrawiam
j

Anonimowy pisze...

Lećcie se do Chorwacji, bedzie to w Polsce pogoda..., zawsze inoć leje-wieje a drogo a brudno a nudno. No co robić, nie bede na corne godać biołe. W Chorwacji na ten przykłod sama radość, byłem jako w niebiesiech, żarełko ojoj, pogodynka cudmniód, woda ochoch, zabytki nono- we wrześniu nojlepi dlo mnie- mieścinka przecudno Carlobag- jakby Zośke interesowało poszukom foldera i dom namiar na penzjonat- wasz baca

Dvt pisze...

Fajny pomysl, a nuz odkryjecie jakies cudowne i spokojne miejsce...

Travelling Milady pisze...

W ten sposób przestałam gotować mojej rodzinie. Wiecznie marudzili, wiec jak nic nie ma to nie ma też tematu:)

zośka pisze...

dzięki za miłe słowa:) Właśnie o Rewalu myśleliśmy.

zośka pisze...

E, pojedziemy stopem, chleb z dżemem albo i suchy i jakoś będzie;)

zośka pisze...

ABSOLUTNIE mnie nie cisną! nawet czuje niejaki luz w bucie finansowym;) dzięki za namiary.

zośka pisze...

My prawie z gór to mniejsze ciśnienie mamy na wierzchołki:)

zośka pisze...

Pomyslim!

zośka pisze...

Gdzie psy .... szczekają. właśnie takie by nam pasowało!

zośka pisze...

czyli głodem ich brać?

Prześlij komentarz