niedziela, 2 września 2012

Szampan mnie dzisiaj boli. Nie pomogły nawet truskawki ale tak to jest w patologicznej rodzinie. Matka chleje, dzieci chleją, a ojcu przychodzi na to wszystko zarobić.
Zażyłam kąpieli, kawę mocną mnie dali, ze sernikiem włącznie. A mówiłam, żeby mię tego sernika nie dawać, bo mam mocną wolę poprawy. Nieusłuchane to wszystko w cały świat.
Leżę sobie w łóżku, pogoda barowa ( Jezu, tylko nie barowa ) i se myślę, bo mom czas, jak nie mom czasu to tylko leżę ale dzisiaj mom i tak mi wyszło, że jak by tak zrobić sobie mały botoks? Na tę część, co mi opada i wcale nie dupę mam na myśli.
Ochoczo i rączo podbiegłam do lustra. Ujęłam w dwie ręce ( jedna mi drętwieje ) twarz i naciągnęłam w stronę uszu. Hmm, mogło by  być. Skoro Ewa Minge bez naciągania, jak deklaruje wszędzie gdzie się da, wygląda jak wygląda, to u mnie z naciąganiem nie powinno być gorzej. Ale z drugiej strony? Warto to? Ile mi jeszcze tego życia zostało? Jakieś piździesiąt z ogonkiem lat, bo mnie tam na życiu nie zależy, ja mogę żyć i do setki skoro właśnie kolejny rok mija.

28 komentarzy:

Miśka pisze...

kolejny rok?szampan, truskawki, sernik, kawa, przejechane koty...sto lat w zdrowiu Ci życzę!
I jakoś tak dzisiaj niewyspana jestem, czytam szybko i bezwiednie(!) to mi najpierw wyszło,ze to co chwyciłaś w ręce(co opada) to chyba się tam botoksu nie daje, ino inną inszość! Ale potem doczytałam,że to o twarz chodzi:)
O popatrz, a mi gdzie indziej opada;)no chyba,że myję podłogę...na kolanach;)
Buźka

Zolinka pisze...

Ale Ty masz dobrze kobieto nieznośnie rozpieszczana przez kochanych Nieusłuchanych;-)Dopiero teraz pomyślałaś o botoksie? Ja mam takie myśli już od ładnych paru lat...dokładnie od kiedy w moim lustrze zamieszkała stara baba, która usilnie próbuje mi wmówić, że lat mam o wiele więcej niż twierdzi moje wnętrze hihi Wszystkiego co dobre życzę.

Amber pisze...

Najlepszego:)
Szmpan zawsze boli the morning after the night before i niestety, truskafeczki nie zbuforują...
Jeżeli chodzi o Ewę Minge- zauważyłaś, że teraz co druga ma dobre geny jakoś?

Vill pisze...

Kacyk meczy? Moj ojciec zawsze potwarza, że na kaca, cieżka praca :P Najlepszego! :)

Ewa pisze...

szczęśliwa kobieto niech Ci nadal się szczęści :))) Ja od pewnego czasu udaję, że dzień moich urodzin nie istnieje.

zośka pisze...

jak się myje podłogę to ma opadać! Snaczy się wszystko u Ciebie ok:)

zośka pisze...

Weź ja wygoń w diabły te babę!

zośka pisze...

ostatnio nawet przeczytałam, ze niby ma tatarskie korzenie i to dlatego. Ech, gdyby głupota umiała latać..

zośka pisze...

Na szczęście z wieczora już lepiej:)

zośka pisze...

Nie możesz udawać bo prezenty przepadną!

Kaczka pisze...

Zeby truskawek nie brakowalo!

Czarny(w)Pieprz pisze...

"o)NAJLEPSZEGO i niech się już szampan wytrzęsie:) A co do starości, osobiście nie odczuwałam,( zmarszczek i siwych włosów brak - pewnie też mam tatarskie korzenie)dopóki mi teściowa z okazji urodzin nie powiedziała "Ty już stara baba jesteś, tak, tak...kto by cię w tym wieku chciał jakby cię mąż zostawił.." To nie wiem czy mi botoks na coś pomoże.

Socjo pisze...

Szampan i truskawki? No, no... To musiała być niezapomniana impreza urodzinowa! Najlepszego!
A o botoksie i ja myslę, tylko zastrzyków się boję!

frytka pisze...

szampan, truskawki i ... botoks???... niezła imprezka jak widzę :) myśli o "poprawieniu genów" dopadają mnie średnio raz na dzień (tak dziwnie zawsze rano, jak się maluję, ciekawe...), ale kwestie finansowe skutecznie je hamują... póki co, od dziś włśsnie, wracam na siłownię... pozdrawiam i sto lat życzę :))

Miśka pisze...

O matko! Twoja teściowa klonem mojej!!;))

Zolinka pisze...

Taką teściową to tylko na rękach nosić...prosto na cmentarz albo na tory kolejowe...albo raczej nie bo by pociąg wykoleiła a co bidny maszynista i człowieki winne? A co do starej baby z lustra - myślisz, że to takie proste - wygoń i już? Jak, pytam jak? Proszenie, fukanie i wyciąganie jęzora nie pomaga;-) O zgrozo tupanie nogą też nie;-) Miłego dzionka:-D

jadwiga pisze...

no to moja kofana sto latków ci zyczę w szczęściu leżenia na tapczanu i sernikó i tych truskawek do szampana
pozdrawiam
j

Ewa pisze...

o prezenty wołam bez okazji

Dvt pisze...

Najlepsiejszego :-) Botox jako prezent urodzinowy ? Dlaczego nie :-)

zośka pisze...

I tak trzyma!

zośka pisze...

czego i Noweskiemu życzymy!

zośka pisze...

Na teściową zawsze można liczyć.

zośka pisze...

Ja się boję braku zastrzyku finansowego:)

zośka pisze...

z rana jak patrze w lustro, to myślę, ze Mój to mnie jednak musi strasznie kochać!

zośka pisze...

Przyjdzie nam pozasłaniać!

zośka pisze...

dzieki, dzieki!

zośka pisze...

Bede pamietać;)

Unknown pisze...

Wszystkiego najlepszego, najfajniejszego, sto lat, sto uśmiechów, stu prezentów

Prześlij komentarz