Miłość ci wszystko wybaczy, smutek zamieni ci.... no nie wiem, no nie wiem.
Jedna bardzo zakochana przyłapała drugą, co to się kochać dopiero zaczynała na pisaniu sms-ów ( ach ta technologia zgubna ) do Wybranka tej pierwszej. I niewiele myśląc i niewiele w słowach przebierając powiedziała tej drugiej, co o tym sądzi. A ta druga nie pozostała dłużna i powiedziała tej pierwszej, co myśli o tym, co tamta sądzi i na dodatek dodała, że z uczucia, tudzież ze zdobyczy postępu rezygnować nie zamierza, a co za tym idzie sms-ować przestać nadawać oczywiście też nie.
Trudno, nie było wyjścia - doszło do pojedynku, któremu kibicowały, jak zawsze w takich wypadkach, dwie strony. Ta za i ta przeciw. Doszło by pewnie ani chybi do morderstwa czyli do zapojedynkowania się na śmierć, a na pewno do pozbawienia się wzajemnego owłosienia głównego, co było już o krok, gdyby nie pojawiła się Derekcja Szkoły w osobie Derektora, która to w nagrodę za próbę rozdzielnia zwaśnionych i wojujących stron, dostała także w ramach sprawiedliwości dwa razy z piąchy prosto w twarz.
W twarz, w twarz?
Ano w twarz. I ja się pytam - panie Rusinek, panie profesorze Stanek z czym do ludzi, z czym do ludzi? Cieszcie się, że o własne życie się lękać nie musicie, a reszta?
blog absolutnie niepoważny i bez sensu, czytać na własną odpowiedzialność, pretensji nie wnosić
poniedziałek, 30 kwietnia 2012
niedziela, 29 kwietnia 2012
Ściema
Zaglądam, bo wszystko, co 40+ przecież mnie dotyczy, że o tytule bloga nie wspomnę. Lubię takie informacje od czapy które nic nie wnoszą i niczego się z nich tak naprawdę sensownego dowiedzieć nie można. Nie dość, że nie widać tak naprawdę, co kobita ma na sobie ubrane, to dodatkowo w żaden sposób tytuł nagrania nie odpowiada, jak te czterdzieści na plusie dobrze pokazać, kiedy w podtekście wiadomo, że powinno ono być na minusie. Ot, jak zawsze ubranka są na modelce( tutaj byłej ) gdzie wzrost i waga w normie czynią ją normalnie zdrowo wyglądającą niewiastę, zamiast przysłowiowego wieszaka.
Przy takiej figurze to my same wiemy jak się ubrać.
.........................................................................................................
Gdyby ktoś chciał zobaczyć jak wygląda zza okna Apokalipsa św. Jana to zapraszam do mnie tylko bardzo proszę z jakimś trunkiem, bo mojego nie starczy, żeby zamazać ten straszliwy obraz.
Przy takiej figurze to my same wiemy jak się ubrać.
.........................................................................................................
Gdyby ktoś chciał zobaczyć jak wygląda zza okna Apokalipsa św. Jana to zapraszam do mnie tylko bardzo proszę z jakimś trunkiem, bo mojego nie starczy, żeby zamazać ten straszliwy obraz.
czwartek, 26 kwietnia 2012
Filozofia życia
"poświęca swoje zdrowie, by zarabiać pieniądze. Następnie poświęca pieniądze, by odzyskać zdrowie. Oprócz tego jest tak zaniepokojony swoją przyszłością, że nie cieszy się z teraźniejszości; żyje tak, jakby nigdy nie miał umrzeć, po czym umiera tak naprawdę nie żyjąc"No nic dodać nic ująć.
Postanowiłam zdrowia nie poświęcać - nie zarabiać. Przyszłością się nie przejmować.
Ja dzisiaj postanowiłam pożyć. Pożycie ( ładne słowo ) polegało na wyjściu na pole, tudzież na dwór. Pojechaniu w deszczu do ogrodnika i do innych miejsc wydawania piniądzorów. Przytarganiu tony zakupów. Rozładowaniu później tego TIR-a. Posprzątaniu stajni Augiasza, za wyjątkiem pokoju młodzieżowego, na którego określeń mitologicznych brak. Zresztą bałabym się - na drzwiach jest napis Achtung, Achtung, Banditen, Banditen ,wejście grozi porażeniem oczu i natychmiastowym zejściem. Urychowaniu się w chałat i rękawice. Zasadzeniu w ogrodzie w deszczu flanc ( idąc dalej regionalizmem krakowskim ), a piękniej byłoby franc, że nie wspomnę o rozsadach. Na zrobieniu farszu, ulepieniu około setki pierogów, podaniu ich skrytożercom, wyprasowaniu miliona koszul, skróceniu spodni Drugorodnego, i w finale padnięciu na pysk po tym wszystkim.
Szukam jutro innej, niż buddyzm tybetański, filozofii.
Dobranoc.
środa, 25 kwietnia 2012
Tydzień wieści
Jeszcze się nie skończył, a już tyle się nadziało, że uch...
Hełmy przyszli, absolutnie TEN rozmiar, no powiem Wam - REWELACJA, noszę od rana- nic nie czuję, a należę do tych, co jak już są w domowych pieleszach to prawie w drzwiach to chomąto zrzucają, a tu... nic. Durś ,a cięgiem mam na sobie. Chyba wlezę w tym pod prysznic. I dalej do łóżka. I do spania. I do rana. I od nowa. Przyspawam. Chociaż nie trzeba, bo tak się dobrze trzyma. A prać jednak raz na dwa, trzy miesiące trzeba.
Od poniedziałku dostajemy rożne wieści, rożne różniste ale wiele dla nas znaczące i wnoszące novum w nasze życie. Inną rzeczy kolej, którą trzeba będzie uporządkować jak należy ale to wszystko i tak jest niczym przy wieściach z Polski, które przekazała mi moja serdeczna koleżanka.
Czy interesują się Wami obcy ludzie? Bo jak się okazuje mną i owszem -tak. Normalnie niczym gwiazdą filmową. Jedna Pani, drugiej Pani zadaje sto pytań o... i nie pyta, co u mnie słychać tak w ogóle, na zasadzie jak tam jej leci, jak się mają, tylko na zasadzie, bo wiem Pani ja to słyszałam ,że...
Pani pyta drugą bogu ducha winną tyle, że zaprzyjaźnioną Panią - a nie wie Pani czy to mieszkanie, co mieli rodzice to przepisane na .... Czujecie? Ofen. Z buta. Ja myślę, że ja muszę na jakimś fejsbuku albo innym zbuku pokazać nie tylko te staniki, co przyszli ale i majtki. Wrodzona skromności powstrzymuje mnie od pokazania zupełnie gołej... a byłoby co!
Bożżżesz, skąd Ci ludzie ten sensacje wyciągają, nadmienię tylko, że nijak nie przystające do rzeczywistości. Dlaczego nie zajmą się swoim jakże wspaniałym, cudownym życiem, swoją własną rodziną???
I jakem tęskniąca permanentnie, to za tym wścibstwem nie tęsknię w ogóle!
Hełmy przyszli, absolutnie TEN rozmiar, no powiem Wam - REWELACJA, noszę od rana- nic nie czuję, a należę do tych, co jak już są w domowych pieleszach to prawie w drzwiach to chomąto zrzucają, a tu... nic. Durś ,a cięgiem mam na sobie. Chyba wlezę w tym pod prysznic. I dalej do łóżka. I do spania. I do rana. I od nowa. Przyspawam. Chociaż nie trzeba, bo tak się dobrze trzyma. A prać jednak raz na dwa, trzy miesiące trzeba.
Od poniedziałku dostajemy rożne wieści, rożne różniste ale wiele dla nas znaczące i wnoszące novum w nasze życie. Inną rzeczy kolej, którą trzeba będzie uporządkować jak należy ale to wszystko i tak jest niczym przy wieściach z Polski, które przekazała mi moja serdeczna koleżanka.
Czy interesują się Wami obcy ludzie? Bo jak się okazuje mną i owszem -tak. Normalnie niczym gwiazdą filmową. Jedna Pani, drugiej Pani zadaje sto pytań o... i nie pyta, co u mnie słychać tak w ogóle, na zasadzie jak tam jej leci, jak się mają, tylko na zasadzie, bo wiem Pani ja to słyszałam ,że...
Pani pyta drugą bogu ducha winną tyle, że zaprzyjaźnioną Panią - a nie wie Pani czy to mieszkanie, co mieli rodzice to przepisane na .... Czujecie? Ofen. Z buta. Ja myślę, że ja muszę na jakimś fejsbuku albo innym zbuku pokazać nie tylko te staniki, co przyszli ale i majtki. Wrodzona skromności powstrzymuje mnie od pokazania zupełnie gołej... a byłoby co!
Bożżżesz, skąd Ci ludzie ten sensacje wyciągają, nadmienię tylko, że nijak nie przystające do rzeczywistości. Dlaczego nie zajmą się swoim jakże wspaniałym, cudownym życiem, swoją własną rodziną???
I jakem tęskniąca permanentnie, to za tym wścibstwem nie tęsknię w ogóle!
poniedziałek, 23 kwietnia 2012
Dobra
Dziecko przyleciało kubachy, szynków nawiozło. Cukiertasy wysypało, gazety i inksze słowo czytane położyło i tyle go widzieli. A my dawaj do tego dobra. Mniam. Mlaskacze w pełnej krasie. Mówta -co -chceta - nie ma jak polskie jadło. W Lydlu dokupilim niemiecką kapustę kiszoną, bo akurat rzucili, a germańska niczym polska ( Polak Niemiec dwa brat..., e nie to o tej Wandzie co go nie chciała miało być ) i teraz w domu niczym w polskim spożywczaku.
Za oknem pogoda jaka jest każdy widzi, że o temperaturze nie wspomnę. Toteż z rozkoszą czytam sobie Twój Styl, kawkę piję, trufelkiem zagryzam.
Widziałam dobry "Wymyk", znakomitego "Szpiega" i "Służące" co to chwytają absolutnie za serce. Wszystkie trzy filmy polecam.
Zaszalałam po raz pierwszy, zamówiłam sobie cycki, a dokładnie pokrowce na nie przez Internet i teraz czekam, co przyjdzie, a dokładnie czy aby nie przyjdzie tych hełmów wymieniać.
Na razie przyszli trzy emalie, że dziękują za zamówienie. Że właśnie zamówienie przyjęli. Że a juś ci - spakowali i wysyłają. Jak ta korespondencja dłużnej potrwa, to gotowam się z działem sprzedaży zaprzyjaźnić i na wódkę umówić.
Za oknem pogoda jaka jest każdy widzi, że o temperaturze nie wspomnę. Toteż z rozkoszą czytam sobie Twój Styl, kawkę piję, trufelkiem zagryzam.
Widziałam dobry "Wymyk", znakomitego "Szpiega" i "Służące" co to chwytają absolutnie za serce. Wszystkie trzy filmy polecam.
Zaszalałam po raz pierwszy, zamówiłam sobie cycki, a dokładnie pokrowce na nie przez Internet i teraz czekam, co przyjdzie, a dokładnie czy aby nie przyjdzie tych hełmów wymieniać.
Na razie przyszli trzy emalie, że dziękują za zamówienie. Że właśnie zamówienie przyjęli. Że a juś ci - spakowali i wysyłają. Jak ta korespondencja dłużnej potrwa, to gotowam się z działem sprzedaży zaprzyjaźnić i na wódkę umówić.
sobota, 21 kwietnia 2012
Artysta prawdziwy
Wiele rzeczy mnie nie dziwi ale wiele rzeczy mnie bawi w tym przypadku artysta prawdziwy. A Wy co na to?
piątek, 20 kwietnia 2012
Ostrzeżenie
Jestem w Polsce. Jestem, bo... nie wiem czemu jestem ale wiem, że Pierwszorodnego napadły jakieś zbiry. Wychodził w nocy z pubu i stało się. Szukamy go po wszystkich szpitalach. Ja próbuję wybrać numer telefonu ale zawsze jak wybieram to coś jest nie tak. Albo nie ten klawisz albo nie ma sygnału. Koszmar. Trafiamy w końcu do szpitala. Długie białe korytarze. Biegnę, potrącam ludzi i cały czas mi się zdaje, że korytarz zamiast skracać dystans w nieskończoność się wydłuża. Im mocniej, szybciej zdyszana biegnę, tym dalej są drzwi prowadzące na oddział. W końcu wpadam. Sala po sali, nigdzie go nie ma. Zaczynam bez ładu i składu otwierać wszystkie szuflady w szafkach przyłóżkowych szukając jakiś jego rzeczy i z tych szuflad wszędzie wyskakują białe myszki. Tysiące białych myszy, wszędzie myszy. I nagle dochodzi do mnie komunikat - tak moja droga wygląda delirium. NIE CHLEJ TEGO CZERWONEGO WIŃSKA!
Obudziłam się zlana potem i teraz nie wiem czy to był sen, czy przestroga i czas zaprzestać spożywać, bo za dużo tego butelkowanego???
Prześwietny Pierwszy oczywiście twierdzi, że to drugie.
Nie idźcie tą drogą. Nie kładźcie się na popołudniową drzemką. Dobrze Wam radzę.
Obudziłam się zlana potem i teraz nie wiem czy to był sen, czy przestroga i czas zaprzestać spożywać, bo za dużo tego butelkowanego???
Prześwietny Pierwszy oczywiście twierdzi, że to drugie.
Nie idźcie tą drogą. Nie kładźcie się na popołudniową drzemką. Dobrze Wam radzę.