poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Coraz częściej myślę o tym, że mogłabym być rentierem.
Nie, żeby ta myśl była mi kiedykolwiek obca ale z wiekiem jakby się nasiliła. Cóż z tego, jak widoków nie ma, bo liczby w lotka zawsze troszeczkę obok, a i Małżonek Prześwietny Pierwszy sam, osobiście nie posiada tzw. aktywów, a i widoków, tudzież zakusów na spadki wszelakie brak.
Trza nadal zakasywać rękawki i tymi rencyma.
 Myśli te niedorzeczne trzymają mnie w pewnej degrengoladzie, bowiem właśnie zakończył się był urlop nasz wyśmienity. I wstąpiliśmy w okres, co od Hanki zimne poranki, a było tak cudnie.
 Lato zaskoczyło wszystkich.
Moja somisiadka z lewa, z powodu upałów nadmuchała basen na długość i szerokość całego ogrodu swego i wyprawiała tam w nim, z gawiedzią zaproszoną, przez parę dni przeróżne harce ale gdyż , ponieważ i z powodu nagłego wiatru i opadów liści z drzew okalających ,basen zabrudził się troszeczkę, przyszło jej do głowy natenczas aby spuścić z niego wodę i nalać np. nowej. I tym wspaniałym sposobem tera basen mam ja i somisiadka z drugiej strony.
No, sorry Zośka ogromne ale kto by przypuszczał? A ten, kto wie jak jest długość basenu, szerokość basenu i jego głębokość. Szukamy dobrych stron. Trawnik nawilżył nam się sowicie. Gorzej z kwiatami somisiadki
Mój mówi,  że trzeba ten system jak nic opatentować zimą i szybko kupić łyżwy.

13 komentarzy:

Żaneta Teresa pisze...

basen, nawet taki malusi sprawilby ze poczulabym sie jak w raju
a i w razie zmiany wody moj trawnik by nie narzekal bo poki co to siano przypomina

Ewa pisze...

przecież ona powinna jeszcze od Ciebie kasę za podlewanie wziąć, a ona nie - dobra kobieta - za darmo to zrobiłą....

Irolka pisze...

Czy ludzie to myślą w ogóle czasem...?? Tu popadało więc trawa i kwiatki odżyły. Rentier fajny zawód ;) W sumie pewnie mały milionik by wystarczył, przy mądrym inwestowaniu... ;)

Vill pisze...

Ty z tymi łyzwami to niezły pomysł :D

jadwiga pisze...

znaczy czekasz na zimę już, przywołujesz? u mnie liście z drzew lecą, susza

Somewhere in Time pisze...

fajny, dobrze czytający się blog :-)

polecam ale też zapraszam na mój

wkurzajacy.blogspot.com

Anonimowy pisze...

fajny, dobrze czytający się blog :-)

polecam ale też zapraszam na mój

wkurzajacy.blogspot.com

zośka pisze...

U nas tez raczej zamienił się w sianko, a później w bagienko;)

zośka pisze...

Patrz! A ja jeszcze z pretensjami:)

zośka pisze...

jak co to Cie zatrudnię na doradcę finansowego

zośka pisze...

zaproszę jak chwyci mróz.

zośka pisze...

A kysz, a kysz

zośka pisze...

dziekuję.

Prześlij komentarz