niedziela, 23 września 2012

Nie wiem jak to napisać ale są w życiu kobiety takie chwile, kiedy staje się mężczyzną.
Nie, nie urosły mi wąsy ani nie pojawiła się łysina, za to pojawił się zatkany odpływ w zlewozmywaku i męża brak ( niestety tylko chwilowy ) A, że chcieć to móc, rączo i ochoczo zabrałam się do pracy skoro nic nie chciało zeżreć tego, co w środku zatykało.
 Rozkręciłam wszystkie elementy spodnie modląc się, co by nie wyskoczył jakiś zwierz z czeluści i dawaj do czyszczenia.
Matko ze córką. No cóż. Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem , czy jakoś tak. Biuro rzeczy znalezionych. Wyczyściłam wszystko, małe co nieco odzyskałam. I po sprawie.
Wszystkie czyściutkie elementy poukładałam sobie na podłodze i... no właśnie.
Czy jest na sali jakiś Hydraulik albo cudzy monsz, co ma chwilkie czasu???

28 komentarzy:

E.S. pisze...

E tam zapchany zlew!Ja musiałam być facetem,kiedy to mój własny drugi połowek upijał się i musiałam kolegów z domu wypędzac,albo trzeba było coś ważnego i pilnego załatwiać!To ze zlewem tez sobie poradze,tylko szkoda,że tak daleko a moja miotła słabo śmiga :)

Zolinka pisze...

w czym problem? poskładaj to wszystko do kupy, uda się - co ma się nie udać? Może nawet znowu będziesz miała zlewozmywak? a jak nie to będzie inne cudo:-D

Ewa pisze...

no to jak klocki - jedno do drugiego pasować musi. I jeszcze tylko uszczelki w środek wsadzić. Chyba każda z nas już kiedyś przez to przeszła :))))

Socjo pisze...

Taaaa, mój mąż jutro wolny, ale kompletnie nie nadaje się na hydraulika. Ale jakby co to obiad może ugotowac
; )

justmaga pisze...

przez 9 lat chlopa na stanie nie posiadalm. zlew rozlozylam i zlozylam. jedna czesc mi zostala ale nie przeciekal a to najwazniejsze przeca :)
I sobie obeicalam fusow nie lac. Nie dotrzymuje

Urszula pisze...

Jak po zlozeniu cos Ci jeszcze z tych elementow zlewowych zostanie to zawsze mozesz sprzedac na allegro,nie martw sie.

Anonimowy pisze...

Hahahaha, czyli potrzebny jest hydraulik, zeby zalozyc "kolanko", tak jak w amerykanskich filmach, a kobietka juz w neglizu oczekuje na speca od "kolanka".Nie kazdy MONSZ zna sie na cudzych kolankach, a poza tym MENSZOWIE maja zazdrosne zony i nie pozwola na zabawy z "kolankiem".
Hihihihi, ale sie usmialam! :-))))))
kristofka

Julita pisze...

No proszę Zośka, Ty to jednak zdolna bestia jesteś! ;-)
To złożyłaś to do kupy czy żyjecie bez wody? ;-) Jakby co to w ramach oszczędności już niedługo pewnie deszczówkę będziesz mogła zbierać... ;-P

Anonimowy pisze...

"Kret"/tudziez "Drain Free Granules" moim najlepszym przyjacielem w kuchni. Zastanawiam sie tylko kiedy mi sie rury odplywowe rozpuszcza...Poki co, czuje sie jak dyplomowany hydraulik, bo sama sobie cieknacy ZAWOR/Waz do pralki wymienilam ( nic to, ze reke pozniej tez mialam do wymiany, bo sie w nadgarstku przekrecila. Jakis malo empatyczny facet to wczesniej montowal. Ale i na to kiedys znajdzie sie sposob!)

akulka

frytka pisze...

przy niektórych takich sprawach to żaden mąż (nieważne własny czy cudzy) nie pomoże, wiem coś o tym... u nas mąż kiedyś próbował, wszystko poskładał, żadna "śrubka" się nie ostała, o żadnej uszczelce nie zapomniał (a wszystkie nieśmigane nówki sztuki były)a zlew jak ciekł tak ciekł :) ... ja bym jednak na hydraulika, i to porządnego, postawiła...

Vill pisze...

No ja też tak czasem mam, kompa rozłożę do czyszczenia, ale do złożenia to już mam dwie lewe łapki :P

Unknown pisze...

:D ja też preferuję demontaż

Sylwia Grabinska pisze...

a ja to sie zaczynam zastanawiac czy wiekszy problem z cieknacym zlewem, czy z chlopem co tego zlewu ni jak naprawic nie moze !

DO WYMIANY!!! chlop znaczy sie :)

sarah76 pisze...

No właśnie, cudzy mąż jest najlepszy w te klocki, w swoim domu go nie uświadczysz ale w obcym jak najbardziej....

zośka pisze...

Siadaj i próbuj!

zośka pisze...

Twoja wiara jest wielka.

zośka pisze...

A ja myślałam, żem jedyna!

zośka pisze...

Jeden wlasny to juz jest za wiele!

zośka pisze...

O tych fusach pomysle.

zośka pisze...

No i zostało:)

zośka pisze...

Dookoła mnie mieszkają same samotne baby:(

zośka pisze...

Deszczówka u ns cały czas!

zośka pisze...

Żaden zżeracz nie pomógł:(

zośka pisze...

Nie ułatwiasz!

zośka pisze...

To on się rozkłada i rozczyszcza?!

zośka pisze...

Prawda? Jakoś lepiej idzie.

zośka pisze...

Podeślę Ci go:)

zośka pisze...

dam ogłoszenie!

Prześlij komentarz