sobota, 14 lipca 2012

Przeczytałam wczoraj, że Aleksander Kwaśniewski tłumaczył swojej córce, że jak ma powiedzieć brzydkie słowo kurwa albo kurcze, to niech powie kurwa, tylko niech to będzie uzasadnione. Człowiek ten, daleki mi mentalnie , werbalnie, a nawet wyglądowo, jak i cała zresztą ta farbowana rodzina, tym razem przypadł mi do gustu.

Kurwa- milionpięćsetstodziewięćsetny poranek z deszczem!

Brytyjski Związek Meteorologiczny ogłasza nabór dzieci do lat pięciu na objazdową wycieczkę po krajach, w których temperatury przekraczają 20C i gdzie nieustanie świeci słońce ( taka wielka żółta kula na niebie ).
A wracając do tej kurwy, to przypominają mi się poranki w akademiku, kiedy to wszyscy jak jeden mąż, na czwartym roku studiów, byliśmy zmuszeni jeździć w czwartki na tzw. Wojsko.
Wojsko był mocno oddalone od akademika i aby zdążyć na siódmą, trzeba było wstawać o piątej. Dokonać stosownych ablucji i wybrać odpowiedni strój. W przypadku płci brzydkiej trzeba było również się ogolić. A, że trafiła nam się akurat zima stulecia, to co rusz, to siarczyste słówko dolatywało z koedukacyjnej łazienki, gdzie przyszły kwiat Ludowego Wojska Polskiego, próbował dokonać cudu w lodowatej wodzie.  O ile ona w ogóle leciała.
Ech, piękne to byli czasy. Granatem rzucałam tak, że zawsze spadał koło mnie, a mój Kapitan Kaszuba wołał w znanym mi już dobrze języku - kurwa mać, Zośka! No, nie żyjecie, no już kurwa nie żyjecie, a wróg nadal naciera!


18 komentarzy:

Socjo pisze...

Wstyd przyznać, ale kurwa to jedno z moich ulubionych słów z mowy ojczystej. Użycie zawsze jest uzasadnione!

Ewa pisze...

Kapitan Kaszuba miała ewidentnie uzasadniony powód :))))
Zresztą Ty też, a jak widzę i ja zacznę narzekać na Waszą pogodę już niedługo. Od jutra dokładnie.
To może przyjedź do Polski na wycieczkę, pokażę Ci słońce, posiedzisz na leżaczku bez lęku, że spadnie Ci na głowę woda...

Blondynka pisze...

hahaha
mi nikt przy zdrowych zmyslach nie dalby granata do reki bo ja jestem z natury blondynka, co gorsza ciemna blondynka wiec z cala pewnoscia stanowilabym najwieksze zrodlo niebezpieczenstwa zagrazajac przede wszystkim sobie samej :P

agnieszka pisze...

kurwa,ale mnie rozśmieszyłaś :)

c.malgosia pisze...

Tu sie zgodze - z przeklenstwami jak z przyprawami - dasz za duzo i potrawa do niczego. ale od czasu do czasu w stosownych okolicznosciach - angielska pogoda jest jak najbardziej stosowna okolicznoscia, kurwami mozna porzucac. ja mowie ze dobre przeklenstwo musi miec 'r' :-)

Anonimowy pisze...

Tu też leje. Znaczy było ostatnio siedmiu braci śpiących co w konsekwencji powoduje 7 tygodni deszczu lub 40 dni deszczem płynących. Czy jakoś tak....
No, ale my przecież lato mamy. Lipiec mamy. Nosz ... psia krew! ;]
Ogórki mi zgniją w ogródku zanim w ogóle urosną.
Nie. Nie narzekam.
Pozdrawiam natomiast z deszczowego Trójmiasta. :]

M.

Czarny(w)Pieprz pisze...

Ten świat jest cholernie niesprawiedliwy, tu mamy własnie pierwszy deszczowy dzień z temperatura 20 stopni - cud-miód-malina! Wreszcie załozyłam skarpety i biustonosz, bo głównie snułam się po domu w luźnym gieźle i włosach ściągniętych w palmę na czubku głowy. Czy można inaczej skoro temperatura w sypialni przekroczyła 32 stopnie>?
Ja lubię przeklinac używając dużo sz, r i ż. Kurważ na ten przykład, bardzo lubię, a pozyczyłam go od Witkacego, właściwie czepił się mnie od momentu kiedy przeczytałam jego listy do zony, w których pisał, że "Kurważ, kurwaz trzeba zwiększyć". I zwiększał.
Kurważa używałam przez ostatnie dni widząc jak słupek temperatury o 7 rano dobija do 33. :)

jadwiga pisze...

Zośko
u nas woda nie le jak już to grad wielkości jajek, wiec k... zatsanów się czy przyjeżdżać, bo ten leżak może bgyc objęty jakąś niewiarygodną polisą, hihihi
u nasz jest tera +15
ale upał
j

zośka pisze...

I to najważniejsze, to uzasadnienie

zośka pisze...

To szerokiej drogi!

zośka pisze...

Na całe szczęście to był już granat nieczynny

zośka pisze...

:)

zośka pisze...

zapamiętam!

zośka pisze...

czego jak czego ale ogórków żal!

zośka pisze...

Nie żebym była miłośniczką upałów ale uwierz- rzygać się chce tym deszczem!

zośka pisze...

No właśnie czytam o jakiś trąbach powietrznych. Mam nadzieje ,ze Twój piękny dom ominą!

Aleksandra S. pisze...

Lubię Olę jeszcze Kwaśniewską, lubię deszcz i pohchmurne dni, nie znosze Pod Budą :P

zośka pisze...

Z całej rodziny jest najbardziej autentyczna ale nadal nie przepadam

Prześlij komentarz